MEMPHIS – STOLICA ELIVSA I TIMBERLAKE’A
MEMPHIS, Tennessee
Memphis w Stanie Tennessee leży nad rzeką Missisipi i jest największym miastem w stanie, a aż 2/3 ludności to Afroamerykanie. Zostało założone w 1819 r. m.in przez Andrew Jacksona, późniejszego prezydenta USA.
Nie jest tu ani zbyt ładnie, ani zbyt bezpiecznie. Memphis jest dość opuszczone, przynajmniej sprawia takie wrażenie. I to właśnie tutaj czuć czym jest Ameryka. To jedno z tych miejsc, gdzie spotykasz się z tym, że ani Hilton ani Mariott nie trzymają swoich hotelowych standardów, a kicz za kiczem pogania kicz. To na co warto zwrócić uwagę to murale, przejażdżka tramwajem czy pyszne, naturalne lody, ale poza tym serio nic tutaj nie ma. Dlaczego właściwie więc o tym akurat piszę? Bo jest za to kawałek historii z którym warto się zapoznać.




CIEKAWOSTKI O MEMPHIS
Czy wiesz, że w Memphis?
- Zamordowano Martina Luter Kinga w 1968 r, który był działaczem na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów i zniesienia dyskryminacji rasowej, nagrodzony pokojową Nagrodą Nobla
- Ponad połowę życia spędził tutaj Elvis Presley
- W Klubach na Beale Street występowali najlepsi bluesmani w Ameryce
- Nazwa miasta pochodzi od Memfis w starożytnym Egipcie
- W Memphis urodził się Justin Timberlake czy Aretha Franklin
- Na początku XXI wieku Memphis uznano za jedno z najbardziej niebezpiecznych miast w USA




CO ZOBACZYĆ W MEMPHIS?
Jesteś fanem Elvisa? To właśnie dla Ciebie jest Memphis. Zdecydowanie największą atrakcją Memphis jest Graceland – posiadłość Elvisa Presleya – króla rock and rolla.
Posiadłość została kupiona przez niego za 100 000 dolarów. Spędził tam połowę życia i także tutaj zmarł. Obecnie znajduje się tutaj mauzoleum i grób do którego przyjeżdzają najwięksi fani króla na całym świecie. Warto zarezerwować bilety wcześniej. Są spore kolejki, a muzeum jest ogromne i należy zarezerwować sobie cały dzień na jego zwiedzanie. Fałszywych Elvisów spotkasz za to wieczorem na Beale Street. Na miejscu zobaczysz wszystko: od rezydencji, po samoloty i samochody Elvisa. W tym różowy cadillac, którego nabyliśmy w sklepiku przy muzeum.
ULICA BLUESA I JAZZU
- Beale Street, gdzie znajdują się słynne historyczne kluby bluesowe, ma długoś prawie 3 km i istnieje od 1841 r. Amerykańscy muzycy tacy jak: BB King, Johny Cash, Aretha Franklin, Elvis Presley czy Roy Orbison zaczynali swoją przygodę i karierę właśnie w tym miejscu. Podczas gdy fani country odwiedzają Nashville, fani bluesa i rock n rolla odwiedzają Sun Studio. Warto zahaczyć o jeden z lokalnych pubów, zamówić drinka i posłuchać na chilloucie bluesa.
- Codziennie o godz. 11:00 i 17:00 w Hotelu Peabody odbywa się Marsz Kaczek, które są rezydentami fontanny z hotelowego lobby. Zawsze o godzinie 11:00 kaczki zjeżdżają w asyście Duckmastera, aby przejść po czerwonym dywanie i pluskać się tam aż do godz. 17:00. Coś dziwnego i coś bardzo amerykańskiego, otoczonego tłumem turystów wokół.
- Jeśli macie więcej czasu, warto zajrzeć do Music Hall of Fame z eksponatami lokalnych legend muzycznych.












PRAWA CZŁOWIEKA
- Niedaleko od Beale Street przy 406 Mulberry Street znajduje się także Lorraine Motel, gdzie zastrzelono Martina Luther Kinga. Motel zaadaptowano obecnie na Narodowe Muzeum Praw Obywatelskich, a centralnym punktem jest pokój hotelowy i balkon, gdzie został zamordowany, oznaczony białym wieńcem.
W ramach komentarza do tego miasta. Hmmm..nie czułam się tutaj ani bezpiecznie, ani komfortowo.Co najmniej jak w amerykańskim filmie o wymarłym mieście z Willem Smithem na pokładzie. Mimo wszystko warto odwiedzić, jeśli akurat jesteście w okolicy. Natomiast warto się przygotować na inny stan umysłu.